|
BLOG
23 stycznia 2012, 17:49
Czeka nas nowy stan wojenny
Polska została zaatakowana, nie obronił się ani prezydent, ani premier, ani paru jeszcze ministrów. Atak miał miejsce co prawda nie w realu, a w cyberprzestrzeni, ale samego faktu nikt (poza niezbyt lotnym rzecznikiem rządu) nie kwestionuje. Pytam zatem premiera i prezydenta, dlaczego nie podjęli jeszcze stosownych decyzji? Być może zapomnieli, że na wniosek prezydenta platformiano-ludowa większość parlamentarna znowelizowała pół roku temu ustawę o stanie wojennym. A tam czytamy: „W razie zewnętrznego zagrożenia państwa, w tym spowodowanego działaniami o charakterze terrorystycznym lub działaniami w cyberprzestrzeni, […] Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może, na wniosek Rady Ministrów, wprowadzić stan wojenny na części albo na całym terytorium państwa.” I dalej:„W sytuacji szczególnego zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami o charakterze terrorystycznym lub działaniami w cyberprzestrzeni, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych, Rada Ministrów może podjąć uchwałę o skierowaniu do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wniosku o wprowadzenie stanu wyjątkowego.” Ustawowe przesłanki do wprowadzenia stanu wojennego lub wyjątkowego zostały spełnione. Brak zdecydowanych działań należy chyba tłumaczyć właściwym dla tego rządu bałaganem i trwającymi pracami nad propagandową osłoną. A jeśli tak, to czerpiąc z doświadczenia jednego z uczestników prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, stan taki powinien być wprowadzony o północy z soboty na niedzielę. Należy internować opozycję, oczywiście tę prawicową i innych kwękających, zwłaszcza w cyberprzestrzeni. Dla równowagi, znów wzorem wielkiego generała, proponuję zamknąć trochę swoich, np. tych przebywających obecnie w „głębokiej rezerwie”. Wojsko i policja mają obiecane podwyżki, więc powinni ochoczo przystąpić do działań. Problem może pojawić się z więziennictwem, bo te służby przy podwyżkach zostały pominięte. Ale tu też podpowiadam. Skoro niedokończone (nie spełniające wymogów prawa budowlanego) autostrady mają być dopuszczone do ruchu jako przejezdne, to więzienia dla świeżo upieczonych internowanych mogą być przechodnie.
Krzysztof Grzelczyk
KOMENTARZE
1. 23 stycznia 2012, 18:38 Raczej stan wyjątkowy, zapewne wirtualny. Wirtualni politycy, wirtualna władza, wirtualne autostrady... Tylko długi jakoś nadzwyczaj realne... Pytanie: czy banki pożyczając mają pożyczane pieniądze? Czy aby one też nie są wirtualne? Reasumując: kto tu do władzy dopuścił tych dyletantów? Czy odezwie się tutaj jakiś jeden ich ELEKTOR i się pokaja? Był tu kiedyś taki, ale się "zapadł" poza klawiaturę. Deklarował, że wybrał, ale nie poczuwa się do odpowiedzialności... No to teraz ma ciąg dalszy... Pozdrowienia (nawet nie pamiętam jak się zwał)... 2. 23 stycznia 2012, 20:41 CYTAT: "Reasumując: kto tu do władzy dopuścił tych dyletantów?" Społeczeństwo dyletantów? Plus oczywiście odpowiednia ordynacja wyborcza. 3. 23 stycznia 2012, 23:24 Nie odważą się. To dopiero była by katastrofa. To państwo jest w stanie takiego rozkładu że stan wojenny dopiero załatwiłby rządzących. Na amen. Ogłoszenie stanu wyjątkowego odwróciłoby sytuację, którą mamy teraz. Czyli teraz jest atak hakerski - cały czas nie działają rządowe i sejmowe domeny a p. Graś tego nie widzi. A gdyby wprowadzili taki "stan" to p. Graś by to ogłosił a my byśmy się za diabła nie zorientowali. No chyba że od wyprowadzone z koszar wojsko zacząło byhandlować na mieście tańszą ropą. A potem było by tylko coraz śmieszniej ... 4. 23 stycznia 2012, 23:54 Jakby wyjechali z koszar, to zużyli by całą posiadanąropę - także z handlu nici. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że kraj zwany Polską staje się powoliśmieszny. 5. 24 stycznia 2012, 09:08 Cytat: Jakby wyjechali z koszar, to zużyli by całą posiadanąropę - także z handlu nici.A my razem z Polską... 6. 24 stycznia 2012, 12:42 Też uważam, że nie są w stanie przy swojej mega niekompetencji stanu wojennego (wyjątkowego) wprowadzić. Przy okazji przekonaliśmy się, jak słabo (jeśli w ogóle) jesteśmy jako państwo zabezpieczeni. Myślę o prawdziwym ataku, jak to miało miejsce w przypadku Estonii. 7. 24 stycznia 2012, 17:17 @Krzysztof Grzelczyk Przy okazji przekonaliśmy się, jak słabo (jeśli w ogóle) jesteśmy jako państwo zabezpieczeni.Nie ma takich drzwi, których nie mozna otworzyć. 8. 24 stycznia 2012, 17:48 CYTAT: "Nie ma takich drzwi, których nie mozna otworzyć." Jednak najbardziej liczy się czas. Czas otwierania. 9. 24 stycznia 2012, 17:56 Paweł Pachura Przysłowie przez pana cytowane brzmi bardziej "zdecydowanie" "Nie ma takich drzwi, których nie można wyważyć" - a do tego potrzeba tylko desperacji i odwagi. 11. 02 lutego 2012, 06:53 W pewnym sensie "stan wojenny" trwa juz od roku 2005. Wtedy bowiem ogloszono "wszystkie postkomunistyczne rece na poklad" gdyz okazalo sie, ze ludzie zaglosowali nie tak jak im w mediach sugerowano. Postpolityka polega bowiem na tym, ze spoleczenstwa maja prawo wybierac ale tylko tych ktorzy sa przez "elite" akceptowani. DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
POLECAM
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |