Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Krzysztof Grzelczyk > Pochwała komunizmu we Wrocławiu
BLOG
17 października 2011, 20:56
Pochwała komunizmu we Wrocławiu
Poniższy tekst ukazał się w dniu 17.10.2011 w Gazecie Wrocławskiej:

We Wrocławiu przy ul. Włodkowica pojawiła się kuriozalna wystawa pod nazwą Czerwona Róża. Nie, nie jest poświęcona tym pięknym kwiatom. Bohaterką wystawy jest Rozalia Luksemburg, znana działaczka komunistyczna przełomu XIX i XX wieku.Z tekstu umieszczonego na planszach możemy się dowiedzieć, że pani Rozalia była miłośniczką zwierząt i roślin, a także przeciwniczką wojen. Jako rewolucjonistka krytykowała też terror indywidualny, co nasuwa podejrzenie, że być może była zwolenniczką terroru zbiorowego. Do takiego wniosku prowadzi mnie niecytowana na wystawie wypowiedź Róży: Wszystko, co partia bolszewicka jest w stanie pokazać w zakresie odwagi, działania, przenikliwości i rewolucyjnej konsekwencji, wszystko to dokonali Lenin, Trocki i ich towarzysze. Cały honor rewolucyjny i zdolność działania, czego brakowało socjaldemokracji Zachodu, odnajdujemy u bolszewików. Ich październikowe powstanie było nie tylko realnym ocaleniem rewolucji rosyjskiej, było ono ocaleniem honoru międzynarodowego. W jaki sposób bolszewicy ratowali honor nie trzeba chyba nikomu przypominać.Sądzę jednak, że należy przypomnieć „zasługi” Róży Luksemburg dla niepodległości Polski. Otóż ta idolka europejskiego lewactwa była założycielką dwóch partii: Komunistycznej Partii Niemiec, a wcześniej Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, która po połączeniu się z PPS – Lewicą przekształciła się w Komunistyczną Partię Robotniczą Polski (późniejszą KPP).Warto pamiętać, że zjazd założycielski KPRP odrzucił uznanie ogłoszonej 11 listopada 1918 roku niepodległości Polski. Z kolei profesor Antoni Dudek podkreśla, że Róża Luksemburg była autorką pracy doktorskiej, której tezą było udowodnienie, że nie jest możliwe odrodzenie państwa polskiego z przyczyn ekonomicznych.Przytoczę jeszcze wypowiedź Jarosława Marka Rymkiewicza:Róża Luksemburg uważała, że małe państwa i małe narody, ze względu na ograniczone możliwości zbytu swoich produktów, nie mogą być samowystarczalne ekonomicznie, a więc muszą zniknąć - muszą zostać wchłonięte przez wielkie państwa i wielkie narody. Jak przewidywała tak zwana Bezsmiertnaja Roza (Nieśmiertelna Róża), te wielkie narody utworzą w Europie - jeszcze w epoce kapitalizmu - jedno wspólne, kapitalistyczne państwo, które po zwycięstwie rewolucji proletariackiej stanie się państwem komunistycznym. Stąd brała się odraza Róży Luksemburg, może nawet jej nienawiść, do małych narodów, takich jak Polacy, Gruzini czy Łotysze - samym swoim istnieniem przeszkadzały one bowiem w powstaniu tego wielkiego państwa przyszłości. Dlatego właśnie w roku 1905 uznała ona program odbudowy Polski niepodległej za „mistyfikację, obliczoną głównie na zdziczenie umysłowe w sferach nacjonalistycznej inteligencji polskiej".Twórcy wystawy wolą o Róży Luksemburg mówić socjaldemokratka niż komunistka. Czy jednak wobec założycielki partii komunistycznych nie powinniśmy używać słów adekwatnych?W Europie Zachodniej od wielu lat, a od niedawna także w Polsce, środowiska lewicowe narzucają fałszywą narrację, zgodnie z którą należy potępiać (i słusznie) nazizm i faszyzm, a także inne „prawicowe” systemy autorytarne, ale absolutnie nie wolno tego samego czynić wobec reżimów komunistycznych. Stąd swastyka jest znakiem zakazanym, a sierp i młot lub czerwona gwiazda już nie. Zbrodniarz, ale lewak, Che Guevara ma być wzorem dla młodzieży całego świata, a na naszym polskim podwórku mamy ludzi honoru typu Jaruzelski i Kiszczak.Dzieje się tak, mimo że nasza Konstytucja zrównuje nazizm i komunizm, nazywając je systemami zbrodniczymi.Autorzy wystawy ubolewają, że Róża przestała być patronką ulic i placów w Polsce, po czym stwierdzają: Myśl Róży nie zostanie rozdeptana przez bezmyślne nosorożce nacjonalistycznego patriotyzmu, wiary w wolny rynek i jarmarcznego boga. Gratuluję stylu, czyżby sięgnięto do dorobku Palikota? Co do nazw ulic oczekiwałbym więcej pokory. W polskim Wrocławiu trzeba było stoczyć prawdziwy bój z miejskimi radnymi i prezydentem o godne uhonorowanie bohatera walki z komunizmem i nazizmem Rotmistrza Witolda Pileckiego, a tacy wybitni Polacy, jak generał Tadeusz Rozwadowski, Kazimierz Pużak, czy generał Emil Fieldorf – Nil swoich ulic do dziś w naszym mieście nie mają. Brak polityki historycznej państwa, a teraz także drastyczne ograniczenie nauczania historii w szkołach średnich, prowadzi do tego, że wyciąga się na światło dzienne upiory przeszłości typu „Czerwona Róża”, a najeźdźcom, jak w Ossowie, stawia pomniki.
Wykop Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Śledzik

KOMENTARZE
1.
17 października 2011, 21:08
Idee Róży Luksemburg są żywe wśród "elit" dzisiejszej Europy w tym lewicowych środowisk w Polsce. Rymkiewicz wyraził opinię, z którą się zgadzam.
2.
17 października 2011, 22:30
@Krzysztof Grzelczyk:
We Wrocławiu przy ul. Włodkowica pojawiła się kuriozalna wystawa pod nazwą Czerwona Róża.
A kto to organizuje, bo z tekstu nie wynika...
3.
17 października 2011, 22:59
Wszystko to prawda, szkoda tylko, że świat nie jest taki czarno - biały.
Bo np. Jej "Akumulacja kapitału" do dziś niewiele straciła na aktualności, a co się tyczy polskości, to można przytoczyć małą książeczkę Jej autorstwa "W obronie narodowości" gdzie jednak bardzo broni wszystkiego co polskie.
I na pewno nigdzie nie pisze, że polskość to nienormalność - a niektórym wielkim dzisiaj to się zdarzało.
Z dzisiejszego punktu widzenia postać zapewne niejednoznaczna, ale co będzie za np. pięćdziesiąt lat - tego nie wiemy.
Nienawidziła Lenina.
Błędem jest ocenianie jej przez pryzmat zbrodni stalinowskich - to tak jakby obciążaćForda za wszystkie wypadkisamochodowe.
Była wtedy też druga ciekawa kobieta, młodsza od Luksemburg - Fejga Rojtblat Kapłan - to ta która dokonała zamachu na Lenina (nieudanego, mimo, że trzykrotnie trafiły kule).Obie te Panie zostały zamordowane w tym samym czasie (przełom 1918/19) strzałem w głowę, a sympomatyczne jest to, że jedną zastrzelili Niemcy a drugą Rosjanie.
4.
17 października 2011, 23:06
@Tomasz Styś

Organizatorem wystawy jest Stowarzyszenie Społeczno - Kulturalne Warszawa w Europie przy współpracy polskiego oddziału niemieckiego Stowarzyszenia im. Róży Luksemburg.
5.
17 października 2011, 23:11
@itonai
Nie oceniam Róży L. przez pryzmat zbrodni stalinowskich, oceniam dominujące w Europie spojrzenie na komunizm przez różowe okulary.
Była w konflikcie z Leninem, a jednocześnie z uznaniem wyraziła się o przeprowadzonej przez niego rewolucji.
6.
17 października 2011, 23:18
CYTAT:
"Była w konflikcie z Leninem, a jednocześnie z uznaniem wyraziła się o przeprowadzonej przez niego rewolucji."
Rewolucji, która przyniosła Polsce niepodległość.
7.
17 października 2011, 23:29
@itonai
Chyba trochę Pan przesadził. Owszem, klęska wojenna dwóch zaborców oraz rewolucja i wojna domowa u trzeciego z nich stworzyła Polakom dogodne warunki do podjęcia walki o niepodległość. Wywalczyć ją jednak musieliśmy sami. Wojna 1920 roku pokazuje prawdziwe intencje bolszewików. Biała Rosja niestety też nie chciała naszej niepodległości.
8.
18 października 2011, 00:02
Zjazd Kominternu odrzucił uznanie ogłoszonej 11 listopada 1918 niepodległości Polskii był w tej kwestii bardziej radykalny niż Włodzimierz Lenin i bolszewicy w Rosji, którzy deklarowali w roku 1918 narodom wchodzącym w 1914 (przed wybuchem I wojny światowej) w skład Imperium Rosyjskiego, prawo do samookreślenia, aż do oderwania się od Rosji włącznie.
Teraz wrzucę kamyczek do własnego ogródka, i przyznam Panu rację, że tu Róża L. niestety w tym wypadku zawiniła ito przez nią Komintern zająłnegatywne stanowisko wobec niepodległości Polski. Stanowisko to miało niestety swó początekw poglądach Róży Luksemburg, dominujących w dawnej SDKPiL, które później zostały określone w kręgach partyjnych jako "błędy luksemburgizmu".
Ale nawiążę jeszcze raz do pracy R.L. "W obronie narodowośći" - przy odrobinie dobrej woli - opisuje Ona - wypisz wymaluj Unię Europejską.
Ja piszę o roku 1918, w 1920 ma Pan rację - już nikt nie chciał naszej niepodległości.
9.
18 października 2011, 13:21
Cytat:
CYTAT:
"Była w konflikcie z Leninem, a jednocześnie z uznaniem wyraziła się o przeprowadzonej przez niego rewolucji."
Rewolucji, która przyniosła Polsce niepodległość.
To w której szkole tak uczyli, że zapytam?
Potem ta sama "rewolucja" dostała łupnia pod Warszawą...
Komentarz edytowany przez Marek Natusiewicz 1 raz (ostatnio 18 października 2011, 16:02).
10.
18 października 2011, 14:51
@Marek Natusiewicz

Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego w słowa (Julian Tuwim).
Nie wiem dlaczego, ale ostatnio gdy czytam Pańskie komentarze, to natychmiast przychodzi mi na myśl polskie porzekadło o wódce i zakąsce.
11.
18 października 2011, 16:04
Cytat:
@Marek Natusiewicz

Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego w słowa (Julian Tuwim).
Nie wiem dlaczego, ale ostatnio gdy czytam Pańskie komentarze, to natychmiast przychodzi mi na myśl polskie porzekadło o wódce i zakąsce.
To radzę po prostu nie czytać !
12.
18 października 2011, 19:57
CYTAT:
"To radzę po prostu nie czytać !"

Ale jeżeli skorzystam z Pańskiej rady, to może okazać się, że stracił Pan połowę czytelników.
13.
18 października 2011, 21:52
Cytat:
CYTAT:
"To radzę po prostu nie czytać !"

Ale jeżeli skorzystam z Pańskiej rady, to może okazać się, że stracił Pan połowę czytelników.
Nieważne. Piszę z potrzeby własnej próżności.

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
POLECAM
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2012 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.