|
BLOG
25 kwietnia 2012, 17:16
Chrońmy język polski
Z koszmarkami językowymi spotykamy się na co dzień. Dziś kolejny przykład we wrocławskiej gazecie. We wstępie do artykułu czytamy, że „Popowice Kruszer Development buduje tam Legnicka Street”.Takich dziwolągów w moim mieście jest więcej, np. Grunwaldzki Center, czy karta miejska zwana u nas Urban Card. Dawna instytucja kultury Śląsk (kino, operetka) decyzją władz miejskich przyjęła nazwę Capitol, tak jak za III Rzeszy.Przypomnę, że Sejm RP w październiku 1999 roku przyjął ustawę o języku polskim. Zacytuję tylko jeden artykuł:„Art. 3. 1. Ochrona języka polskiego polega w szczególności na:
To ostatnie zdanie precyzuje, kto za ten stan rzeczy jest odpowiedzialny. Myślę, że warto o tym przypomnieć zwłaszcza dziś, w 75. rocznicę śmierci Michała Drzymały – symbolu walki o polskość. Krzysztof Grzelczyk
KOMENTARZE
1. 25 kwietnia 2012, 17:30 Jeszcze jest penthouse... Bez Najwybitniejszego Językoznawcy się chyba nie obejdzie... A z innego podwórka: są media i media... Konia z rzedem obcokrajowcowi, który to pojmie. Kiedyś wystrczać miały śroki społecznego komunikowania oraz woda, gaz, prąd i ogrzewanie ! 2. 25 kwietnia 2012, 18:54 Cytat: Jeszcze jest penthouse...Swoją drogą, z czego to wynika - niedouczenia, kompleksów, czy zwykłej głupoty? 3. 25 kwietnia 2012, 19:52 Jeszcze mamy kolejne: Odra Tower i Angel Wings. Swoją drogą, z czego to wynika - niedouczenia, kompleksów, czy zwykłej głupoty? Z czego to wynika? Moim zdaniem z kompleksów. Wielu naszych rodaków ma cywilizacyjne kompleksy, wynikające z braku wiedzy o swojej historii i kulturze. Nadanie czemuś nazwy angielskiej daje +10 do profesionalizmu, a piosenka napisana po angielsku dostaje +80 do głębi. Kompleks ten przekłada się również na inne sfery niż język. Ale to już inny temat. W każdym razie mamy ogromny problem z tym, że rozwój naszego języka jest zbyt wolny, bądź żaden. Większość określeń nowych zjawisk i zachowań przychodzi do nas z zachodu, a naszym problemem jest tworzenie własnych ich odpowiedników. Prof. Legutko poruszał ten problem na konferencji na UWr. 4. 25 kwietnia 2012, 20:52 Cytat: Jeszcze mamy kolejne: Odra Tower i Angel Wings.Co do kompleksów, to pełna zgoda. Ale czy mamy problem z tłumaczeniem? Urban Card jest dowodem raczej na wieśniactwo ekipy Dutkiewicza, niż na brak kompetencji językowych. Taka sama karta, z tymi samymi funkcjami, produkowana przez tę samą firmę (Mennica Polska) w Warszawie ma nazwę Karta Miejska.Swoją drogą, z czego to wynika - niedouczenia, kompleksów, czy zwykłej głupoty? 5. 25 kwietnia 2012, 21:10 Cytat: Swoją drogą, z czego to wynika - niedouczenia, kompleksów, czy zwykłej głupoty?Z głupoty i niechlujstwa ! 6. 25 kwietnia 2012, 21:26 Cytat: Cytat:Źle pojmowana nowoczesność i europejskość zgodnie z hasłem "Europejskiej Stolicy Kultury". Tylko co to za stolica kultury, która nie dba o rozwój rodzimej, w tym języka.Jeszcze mamy kolejne: Odra Tower i Angel Wings.Co do kompleksów, to pełna zgoda. Ale czy mamy problem z tłumaczeniem? Urban Card jest dowodem raczej na wieśniactwo ekipy Dutkiewicza, niż na brak kompetencji językowych. Taka sama karta, z tymi samymi funkcjami, produkowana przez tę samą firmę (Mennica Polska) w Warszawie ma nazwę Karta Miejska.Swoją drogą, z czego to wynika - niedouczenia, kompleksów, czy zwykłej głupoty? Notabene co do karty Urbana - przy zakupie biletu aglomeracyjnego trzeba mieć przy sobie paragon zakupu biletu, ponieważ można narazić się na mandat w pociągu. Pytanie po co mi w takimi razie karta, skoro naklejkę z dopłatą równie dobrze mógłbym przyleić do paragonu. I mnie miejsca zajmowałoby w portfelu... Komentarz użytkownika zbanowanego. Komentarz zostanie wyświetlony tylko po jego akceptacji przez właściciela bloga. DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
POLECAM
KOMENTOWANE
CZYTANE
Plus po wrocławsku (29) KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |